Chinglish, czyli język angielski w chińskim wydaniu
Archiwum prywatne

Chinglish, czyli język angielski w chińskim wydaniu

"Ślizgaj się ostrożnie", "podróżuj w cywilizowany sposób", "otwierając okna, uważaj na wlatujące gady", "dramatyczna komunikacja", "palenie jest niebezpieczne dla pociągu", "bądź uważny, parząc się" - tajemne kody? A może słowne łamigłówki? Nic z tych rzeczy! To bestia o imieniu "Chinglish".

Termin ten to zlepka dwóch angielskich słówek - chinese (chiński) oraz english (angielski). Oznacza szeroko pojęte zjawisko niezgrabnych tłumaczeń chińskich znaków na język Szekspira. Jakże poetyckie są niektóre z nich! Najlepsze przykłady (chociaż coraz rzadziej) dostrzec można na kierunkowskazach i tabliczkach z informacjami lub ostrzeżeniami. Mają pomóc obcokrajowcom rozszyfrować chińskie znaki, ale bardzo często wywołują uśmiech na twarzach turystów. 

Jak z translatora

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie wspomógł się internetowym translatorem. Chociaż obecnie dostępne internetowe tłumacze i aplikacje są coraz lepsze gramatycznie, to na razie nie są jeszcze w stanie w pełni zastąpić człowieka. 

ZOBACZ: Pizza jedzona pałeczkami, czyli wielkie wpadki znanych marek

A wydaje się, że czasami autorzy komunikatów nie korzystają nawet z translatora... Pokazuje to najlepiej komunikat, który w jednej z wind w szanghajskim bloku zostawił "ukrytą poradę". Wersja chińska informacji brzmiała: prosimy nie opierać się o drzwi. A wersja dla obcokrajowców? "Popraw ustny angielski". Trudno określić, czy twórca był dowcipnym geniuszem czy nie miał pojęcia, jak bardzo rozbieżne są znaczenia obu komunikatów. Ciekawe, ile osób zainspirował do szlifowania języka…

Archiwum Prywatne

Gwoli ścisłości: dla osób posługujących się językiem mandaryńskim, a zatem standardowym i oficjalnym językiem Państwa Środka (chiń. pǔtōnghuà, dosł. Mowa powszechna) Chinglish ma dużo więcej sensu. Dlaczego? Bo jasne jest skąd wynikają niezgrabne kalki językowe. Chinglish doskonale oddaje chiński sposób myślenia, specyfikę semantyczną i strukturę zdania.

Angielski translator niestety nie zawsze daje sobie z tym radę. Ba, wielu nawet biegle władających angielskim Chińczyków często nie zdaje sobie sprawy, że do ich mowy wkrada się Chinglish. Klasyczny przykład? Otwórz światło/telewizor/klimatyzację. Brzmi dziwnie? W chińskim jeden czasownik załatwia sprawę w przypadku włączania i otwierania. Zamiennie można również "włączyć drzwi". I wszystko jasne.    

Archiwum Prywatne

Językowe czystki

W latach 50-tych dominującym językiem obcym był rosyjski. Angielski zaczął wypierać go i wkraczać do chińskiego systemu edukacji w latach 60-tych, co było efektem rozluźnienia relacji chińsko-radzieckich. W 1978 roku, wraz z wprowadzeniem w życie nowej polityki otwartości, popularność angielskiego zaczęła rosnąć w niewiarygodnym tempie. Fala zachodnich inwestycji i nieustanne wymiany handlowe między Państwem Środka a Zachodem przyczyniły się częstych wizyt zagranicznych przedsiębiorców i dyplomatów. Chiny poczuły zatem potrzebę przystosowania się do nowych realiów biznesowych, a zatem i językowych.  Od 2001 roku język angielski jest obowiązkowym przedmiotem dla wszystkich dzieci w wieku szkolnym. Efekt? Według danych Chińskiej Akademii Nauk Społecznych z 2019 roku, ponad 300 milionów Chińczyków uczy się angielskiego, a stojący za tym rynek prywatnych usług edukacyjnych wart jest aż 71,4 miliarda dolarów.

ZOBACZ: Chiński wyścig o idealnego jedynaka, czyli uciekające dzieciństwo

Pierwsza oficjalna kampania na rzecz walki z niezgrabnym angielskim rozpoczęła się przed olimpiadą w Pekinie w 2008 roku. Kolejna miała miejsce w 2010 przed Expo w Szanghaju. Chinglish miał zniknąć na dobre z oficjalnego użytku. Były to ważne przedsięwzięcia, ale skala wciąż nie była wystarczająco duża, bo na celowniku były wyłącznie wspomniane dwa międzynarodowe eventy. Chinglish dalej zatem bawił przyjezdnych przez kolejne kilka lat, a chiński rząd niespecjalnie ma poczucie humoru na swój temat. 

W 2017 roku Chiny przygotowały plan wykorzenienia Chinglishu i poprawy jakości języka angielskiego w przestrzeni publicznej. Rząd zapewnił poprawne tłumaczenia 3,5 tysięcy często występujących fraz i komunikatów. Decyzja została podjętą wspólnie przez chiński Komitet Normalizacyjny i Generalną Administracje Nadzoru Jakości. Program miał na celu promowanie poprawnej angielskiej gramatyki i słownictwa. Czy cel został osiągnięty? Tak i nie. Jest zdecydowanie lepiej niż dekadę temu. Pamiętajmy natomiast, że jest to proces a nie cud, który wydarzy się z dnia na dzień. Nie można na pewno odmówić Chińczykom determinacji. Czy wciąż jest szansa na przywiezienie z Chin pamiątkowej fotografii z Chinglishem w roli głównej? Zdecydowanie tak.         

Chinglish na deser

O ile rząd chiński ma kontrole nad poprawnością angielskich komunikatów na lotniskach i w hotelach, trudniej byłoby zwalczyć Chinglish w restauracyjnych menu. Kuchnia chińska jest niezwykle różnorodna, a przede wszystkim ma naturę bardzo lokalną. Są dania klasyczne, które zjemy wszędzie, ale każda prowincja, a nawet miasto słynie ze swoich specjałów, które naturalnie mają swoje nazewnictwo.

W nazwy dań często wplatane są lokalne składniki lub specyficzne dla regionu techniki przygotowania. Translator na nic się tu nie zda, ba nawet profesjonalni tłumacze często wymiękają przy tłumaczeniach kart dań. Kiedy bogactwo kuchni chińskiej spotyka język angielski… aż się prosi o Chinglish! I tak w chińskich knajpkach można nadal zjeść "prywatną piklowaną rybę", "pysznego pieczonego męża" i "eksplozję żołądka".

Archiwum Prywatne

Komentarze

Julia Markiewicz
Absolwentka Uniwersytetu Fudan w Szanghaju, w Chinach pracowała przez 6 lat